Opuściliśmy już Coober Pedy, z moimi ślicznymi opalami :)
Rano jeszcze podziwialiśmy wschód
słońca nad kopalniami, towarzyszył nam kangurek.
Dziś za nami 750 km aby dotrzeć do
serca Australii Uluru-Ayers Rock.
Po drodze znów kilka ładnych widoków
wyłapanych z ogromnej monotonii pustyni, przez pierwsze 2-3 godziny
jest to ciekawe potem już podróż urozmaicają ciężarówki ( jak
Cię mijają to masz wrażenie że zaraz Ci auto z ulicy zmiecie).

Nawet radio działa w granicy 30 km od
miejscowości, biorąc pod uwagę ze na 700 km są 3 to prawie
w ogóle
No i udało się zdążyć na zachód
słońca pod Uluru :)
Wrażenie niesamowite. Rano wybieramy
się na wschód od drugiej strony i zwiedzanie, również Kata Tjuta
:)
https://plus.google.com/photos/100660507596258918899/albums/5946061668958206529?authkey=CNqR6pbjxvi9pQE
https://plus.google.com/photos/100660507596258918899/albums/5946061668958206529?authkey=CNqR6pbjxvi9pQE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz